Jak przygotować się do matury z matematyki 2027? Plan krok po kroku
Matura podstawowa z matematyki 2027 odbędzie się 5 maja o 9:00. Nieważne, czy do egzaminu zostało ci osiem miesięcy, czy osiem tygodni - zasady przygotowań są te same, zmienia się tylko tempo. Poniżej znajdziesz plan, którego używamy z naszymi kursantami: ile czasu to naprawdę zajmuje, w jakiej kolejności się uczyć, na czym ćwiczyć i czego nie robić - oraz jak skroić całość do liczby tygodni, które masz przed sobą.
- Egzamin: 5 maja 2027, 180 minut, 50 punktów (25 za zadania zamknięte, 25 za otwarte). Do zdania wystarczy 15 punktów.
- Realny nakład pracy: 200-300 godzin. Start jesienią to 4-6 godzin tygodniowo, start po feriach - już 10-12.
- Kolejność: najpierw nauka dział po dziale na zadaniach maturalnych, pełne arkusze w ostatnich 8-10 tygodniach.
- Na egzaminie dostajesz tablice wzorów - nie musisz kuć wszystkiego na pamięć, musisz umieć wzory stosować.
- W 2026 r. matematyki nie zdało 11,1% maturzystów - to najtrudniejszy przedmiot obowiązkowy. Da się tego uniknąć planem, nie talentem.
Najpierw fakty: jak wygląda ten egzamin
Matura z matematyki na poziomie podstawowym w Formule 2023 to arkusz z ok. 30-35 zadaniami (informator CKE przewiduje od 27 do 39), na który masz 180 minut. Maksymalnie można zdobyć 50 punktów: 25 za zadania zamknięte (wybierasz odpowiedź) i 25 za otwarte (pokazujesz obliczenia). Próg zdawalności to 30%, czyli 15 punktów. Na salę możesz zabrać prosty kalkulator, linijkę i cyrkiel, a razem z arkuszem dostaniesz tablice wzorów CKE.
Brzmi łagodnie? Statystyki mówią co innego. Na maturze 2026 matematykę podstawową zdało 88,9% osób - czyli co dziewiąta osoba nie zdała, a w technikach co szósta. Średni wynik w kraju to 59%. Spośród trzech przedmiotów obowiązkowych to właśnie matematyka co roku ścina najwięcej osób. Dobra wiadomość: w przeciwieństwie do wypracowania z polskiego, tu wszystko jest policzalne i powtarzalne - typy zadań powtarzają się od lat, więc systematyczna praca daje przewidywalny wynik.
Ile czasu naprawdę potrzebujesz?
Materiał podstawy to kilkanaście działów: liczby rzeczywiste, wyrażenia algebraiczne, równania i nierówności, funkcje (w tym liniowa i kwadratowa), ciągi, trygonometria, planimetria, geometria analityczna, stereometria, kombinatoryka z prawdopodobieństwem i statystyka. Na opanowanie każdego potrzebujesz od kilku do kilkunastu godzin - zależnie od tego, ile pamiętasz z lekcji. Razem wychodzi 200-300 godzin.
Zrób prosty rachunek: policz tygodnie, które zostały do 5 maja, i podziel przez nie te godziny. Przy starcie na początku roku szkolnego wychodzą spokojne 4-6 godzin tygodniowo: na przykład trzy sesje po 45-60 minut w dni szkolne plus jeden dłuższy blok w weekend - tempo do pogodzenia ze szkołą, innymi przedmiotami i życiem. Przy starcie po feriach ten sam materiał trzeba zmieścić w 10-12 godzinach tygodniowo i robi się z tego walka o wynik „na styk". Im później zaczynasz, tym mniej kalendarz podlega negocjacjom - pisaliśmy o tym szerzej w artykule kiedy zacząć przygotowania do matury.
Jak rozłożyć naukę w czasie
Najpierw nauka dział po dziale - mniej więcej dwie trzecie czasu, który masz. Zacznij od działów, które są fundamentem reszty: liczby rzeczywiste, procenty, przekształcanie wyrażeń, równania i nierówności, funkcja liniowa i kwadratowa. Każdy dział przerabiaj tak samo: krótkie przypomnienie teorii, potem zadania maturalne z tego działu - od najprostszych do otwartych. Nie idź dalej, dopóki nie rozwiązujesz samodzielnie. Dopiero po fundamentach bierz ciągi, trygonometrię, planimetrię, geometrię analityczną, stereometrię i prawdopodobieństwo. Kiedy domkniesz działy, napisz pierwszy pełny arkusz na czas - nie po to, żeby wyszło dobrze, tylko żeby zobaczyć, gdzie uciekają punkty. Wynik 40-50% na tym etapie to norma, nie powód do paniki.
Ostatnie 8-10 tygodni przed egzaminem: arkusze i łatanie dziur. Jeden pełny arkusz tygodniowo, na czas, bez telefonu. Po każdym arkuszu godzina analizy błędów: każde zadanie, w którym straciłeś punkty, prowadzi cię z powrotem do konkretnego działu - i tam dorzucasz serię zadań. To najszybsza pętla poprawy wyniku, jaką znamy.
Ostatni tydzień przed 5 maja: lekko. Przegląd notatek i wzorów, jeden lżejszy arkusz, sen. Maratony nocne w ostatnim tygodniu obniżają wynik zamiast go podnosić - widzimy to co roku.
Masz mniej czasu, niż zakłada plan? Nie panikuj, tylko skróć go z głową. Przy około 20 tygodniach wszystko po prostu dzieje się szybciej. Przy 12 tygodniach z nauki działami zostają fundamenty i te działy, które dają najwięcej punktów w arkuszu - reszta w wersji minimum. Przy 6 tygodniach grasz już tylko o zdanie: fundamenty, zadania zamknięte i najczęstsze typy zadań otwartych z ostatnich arkuszy. Celem jest wtedy pewne przekroczenie progu, nie rekord.
A jeśli masz spore zaległości?
Zrób na start test diagnostyczny: weź jeden arkusz z poprzednich lat i rozwiąż go bez presji czasu. Nie chodzi o wynik, tylko o mapę - przy każdym zadaniu zapisz, czy umiesz je zrobić, kojarzysz metodę, ale się gubisz, czy nie wiesz nawet, od czego zacząć. Ta mapa ustawia kolejność nauki lepiej niż jakikolwiek spis treści. I jedna zasada: zaległości nadrabia się od fundamentów (procenty, potęgi, przekształcenia), nie od działów „najbliższych w szkole" - bez sprawnej algebry każdy kolejny dział będzie się sypał.
Chcesz tylko zdać? Strategia na pewne 30%
Jeśli twoim celem jest przekroczenie progu, a nie wynik pod rekrutację, nie musisz umieć wszystkiego - musisz pewnie zbierać punkty z zadań, które pojawiają się w arkuszach rok w rok. Do zdania potrzebujesz 15 punktów, a same zadania zamknięte dają ich 25 - wystarczy więc opanować powtarzalne typy i trafić w ok. 60% zamkniętych, nawet nie dotykając trudniejszych zadań otwartych.
Pewniaki, od których zaczynasz: potęgi i pierwiastki, logarytmy (własności masz w tablicach - trzeba tylko umieć je czytać), wartość bezwzględna, procenty i notacja wykładnicza, wzory skróconego mnożenia, równania i nierówności kwadratowe, funkcja liniowa i kwadratowa (odczyt z wykresu, wierzchołek, miejsca zerowe), ciąg arytmetyczny i geometryczny, podstawy trygonometrii z tablicami, prawdopodobieństwo klasyczne oraz średnia i mediana. Te typy wracają w niemal każdym arkuszu, często w prawie identycznej formie - w naszym zbiorze, gdzie zadania CKE z kilkunastu lat są pocięte działami, widać to czarno na białym: przy każdym z tych tematów leży stos bliźniaczych zadań. Przerobisz dwadzieścia podobnych, a na egzaminie rozwiązujesz dwudzieste pierwsze.
Czego przy celu „zdać" nie ruszasz: dowodów algebraicznych, dowodów w planimetrii, wieloetapowych zadań na optymalizację (zwykle czekają na końcu arkusza) i stereometrii łączonej z trygonometrią. To zadania, które pochłaniają najwięcej czasu i nerwów, a przy progu 30% nie są ci do niczego potrzebne. Na samym egzaminie dwie żelazne zasady: żadne zadanie zamknięte nie zostaje puste (za błędną odpowiedź nie ma punktów ujemnych), a z otwartych ruszasz tylko te, w których od razu widzisz pierwszy krok.
Jedno zastrzeżenie: to strategia awaryjna, nie plan pierwszego wyboru. Jeśli masz przed sobą więcej niż kilkanaście tygodni, celuj wyżej - te same pewniaki będą fundamentem, tylko dołożysz do nich kolejne działy.
Na czym ćwiczyć: arkusze CKE i zbiory zadań
Darmowe arkusze z poprzednich lat znajdziesz na stronie CKE i to jest twoje paliwo na marzec-kwiecień. Problem w tym, że do nauki dział po dziale arkusze są niewygodne: zadania z trygonometrii są rozsiane po kilkunastu arkuszach z różnych lat. Dlatego przez większość przygotowań, kiedy uczysz się działami, dużo lepiej sprawdza się zbiór zadań maturalnych posegregowany działami - siadasz do planimetrii i masz przed sobą sto zadań z planimetrii, od najłatwiejszych po otwarte.
Zbiorów na rynku jest kilka i naprawdę się różnią - poziomem trudności, zgodnością z Formułą 2023 i tym, czy zadania pochodzą z prawdziwych egzaminów, czy są wymyślone przez autorów. Porównaliśmy je po kolei, pozycja po pozycji.
Zestawiliśmy najpopularniejsze zbiory zadań do matury podstawowej z matematyki: co zawierają, dla kogo są i gdzie mają słabe punkty - łącznie z naszym własnym, więc oceniasz sam.
Zobacz ranking zbiorów zadań →Jak pracować z arkuszami (i dlaczego dopiero na końcu)
Pełny arkusz ma sens wtedy, gdy większość materiału masz już za sobą - wcześniej mierzy głównie to, czego jeszcze nie przerobiłeś, i niepotrzebnie podcina skrzydła. W ostatnich 8-10 tygodniach pisz arkusze w warunkach egzaminacyjnych: 180 minut, stół, tablice wzorów, zero telefonu. Wyrób sobie też strategię na sam egzamin: najpierw przejdź wszystkie zadania zamknięte (to 25 punktów - do zdania wystarczy 15, więc sama solidna pierwsza runda potrafi przesądzić o zdaniu), otwarte zostaw na drugą rundę, a przy zadaniach otwartych zapisuj każdy krok obliczeń, bo punkty dostaje się także za metodę, nie tylko za wynik końcowy.
Pięć błędów, które co roku kosztują najwięcej punktów
1. Oglądanie zamiast liczenia. Godzina filmów na YouTube daje poczucie nauki, ale punkty daje tylko samodzielne rozwiązywanie. Proporcja powinna wynosić mniej więcej 1:4 - kwadrans teorii, godzina zadań.
2. Odkładanie arkuszy na „jak już wszystko umiem". Ten moment nie nadchodzi nigdy. W ostatnich 8-10 tygodniach arkusz co tydzień, niezależnie od poczucia gotowości.
3. Pomijanie analizy błędów. Sprawdzenie wyniku i przejście dalej to zmarnowany arkusz. Każdy stracony punkt powinien kończyć się serią zadań z tego samego działu.
4. Nauka tylko „lubianych" działów. Na maturze planimetria i stereometria przyjdą niezależnie od sympatii. Działy, których unikasz, to twoje najtańsze punkty do odzyskania.
5. Odkładanie startu „na później". Da się zdać zaczynając po feriach, ale celowanie w dobry wynik robi się wtedy loterią. Każdy tydzień zwłoki to kilka godzin więcej do upchnięcia w tygodniu - najtańsza przewaga, jaką masz, to zacząć w tygodniu, w którym czytasz ten tekst.
Najczęstsze pytania
Kiedy dokładnie jest matura z matematyki 2027?
W środę 5 maja 2027 r. o 9:00 (poziom podstawowy). Poziom rozszerzony - 11 maja. Wyniki będą 9 lipca 2027 r.
Ile punktów trzeba mieć, żeby zdać?
30% z 50 punktów, czyli 15. Same zadania zamknięte (25 pkt) z nadwyżką wystarczą do przekroczenia progu - to dobra wiadomość dla osób, które celują w „zdać na spokojnie".
Które działy wystarczą, żeby zdać na 30%?
Powtarzalne pewniaki z zadań zamkniętych: potęgi i pierwiastki, logarytmy, wartość bezwzględna, procenty, wzory skróconego mnożenia, równania kwadratowe, funkcja liniowa i kwadratowa, ciągi, podstawy trygonometrii, prawdopodobieństwo i statystyka. Dowody i zadania optymalizacyjne przy tym celu odpuszczasz - więcej w sekcji „Strategia na pewne 30%" wyżej.
Czy muszę znać wszystkie wzory na pamięć?
Nie - dostaniesz tablice CKE. Ale tablice nie podpowiedzą, którego wzoru użyć. Tę intuicję buduje się wyłącznie zadaniami.
Ile godzin dziennie się uczyć?
Lepiej pytać: ile tygodniowo. Przy starcie na początku roku szkolnego wystarczą 4-6 godzin w tygodniu w 3-4 sesjach; im później zaczynasz, tym ta liczba rośnie - po feriach to już 10-12. Krótsze, regularne sesje biją na głowę weekendowe maratony.
Co jeśli nie zdam?
Jeśli matematyka będzie twoim jedynym niezdanym przedmiotem obowiązkowym, masz poprawkę 23-24 sierpnia 2027 r., wyniki 10 września. Na rekrutację w pierwszym terminie to już za późno - dlatego gramy o maj.
Nasz kurs maturalny z matematyki prowadzi przez cały materiał dokładnie w rytmie opisanym wyżej - dział po dziale, z arkuszami w końcówce. Stacjonarnie we Wrocławiu albo online na żywo.
Zobacz kurs maturalny z matematyki →Daty i liczby w artykule pochodzą z harmonogramu i materiałów CKE dla matury 2027 oraz ogłoszonych przez CKE wyników matury 2026. Zobacz też: ranking zbiorów zadań · planery maturalne · zbiory zadań CKE działami.